Czy będąc przedsiębiorcą warto pomagać innym? Na szczęście coraz więcej osób odpowiada na to pytanie pozytywnie. Na przykład spółka METALSERWIS, o której pisaliśmy przed tygodniem.
Pomoc… zwłaszcza bezinteresowna, to nie jest słowo, które jako pierwsze przychodzi na myśl gdy rozmawiamy o działalności gospodarczej. Prowadząc firmę zazwyczaj najbardziej interesuje nas zysk, wahania kursów walut, czy podatki, które musimy płacić by nie narazić się kontroli skarbowej. Na szczęście jednak, coraz więcej firm postrzega swoją misję nie tylko przez pryzmat pojawiających się na koncie kolejnych zer, ale znacznie szerzej – jako jeden z elementów większego środowiska społecznego.
Społeczna odpowiedzialność biznesu, bo o niej mowa, zakłada, że rolą przedsiębiorcy jest nie tylko dostarczenie i eksploatacja nowych miejsc pracy, ale również dbałość o otoczenie: i to naturalne, i ludzkie. A jak powszechnie wiadomo, by móc twórczo wpływać na otaczającą nas rzeczywistość, potrzebne są pieniądze… tym większe niestety, im więcej dobrego chcemy uczynić.
Tym bardziej więc musi nas cieszyć, jeśli w działalność społeczną i charytatywną angażują się, na pierwszy rzut oka nie mający z tym nic wspólnego, przedsiębiorcy. Na szczęście tych ostatnich z każdym rokiem przybywa, i to pomimo narastającego kryzysu gospodarczego. Świetnym przykładem z lokalnego podwórka jest rzeszotarska spółka METALSERWIS, o której pisaliśmy przed tygodniem. Okazuje się, że ma ona nie tylko szansę na zdobycie prestiżowej nagrody budowlanej, ale jest również bardzo zaangażowana w działalność non profit.
Swoją charytatywną pomoc podlegnicka firma skierowała przede wszystkim do osób, które jej potrzebują najbardziej – pozbawionych rodziców dzieci z Golanki Dolnej i Legnicy. Podopieczni domów dziecka mogą korzystać z darmowych wyjść do kina czy aquaparku, uczestniczyć w imprezach plenerowych i wycieczkach.
– Nawiązaliśmy ścisłą współpracę, za którą chciałabym bardzo serdecznie podziękować. Korzystają z niej przecież nasze dzieci – za pośrednictwem „Legniczanina” chce wyrazić swoją wdzięczność Renata Pinczuk, dyrektor Domu Dziecka w Golance Dolnej.
Jak na firmę budowlaną przystało METALSERWIS pomaga też jednemu z pełnoletnich już wychowanków w usamodzielnieniu się. Oczywiste jest bowiem, że sam dach nad głową to za mało. Potrzeba jeszcze by dach nie przeciekał i nie odstraszał swoją estetyką… a właściwie jej brakiem.
– Staramy się dotrzeć tam, gdzie jesteśmy najbardziej potrzebni – komentuje Adam Mickiewicz, jeden ze współwłaścicieli spółki.
Mogłyby się wydawać, że ufundowanie grupie dzieci cotygodniowego wyjścia do kina czy na basen to niewiele. I być może byłoby o nawet prawdziwe w przypadku młodych ludzi, dla których taka rozrywka stała się już ogólnie dostępną rutyną. Ale dla wielu podopiecznych domów dziecka takie wyjście to nierzadko jedyne okno na świat, okazja by choć na chwilę zapomnieć o szarej i przygnębiającej rzeczywistości, która każdego dnia brutalnie wdziera się do świadomości. Dlatego tym ważniejsza jest tego typu pomoc, niekiedy raczej symboliczna, innym razem bardzo realna… ale zawsze niezbędna. Pozostaje mieć nadzieję, że z każdym rokiem w naszym otoczeniu będzie przybywać tego typu „charytatywnych przedsiębiorców”.
Grzegorz Wala


















