W sobotnie przedpołudnie do Legnicy przyjechało kilkunastu parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości. Ich zdaniem rządzący robią wszystko by maksymalnie ograniczyć rolę opozycji.
Objazdowe spotkania z wyborcami to szansa dla polityków PiS by walczyć o poparcie, co w kontekście zbliżających się wyborów parlamentarnych wydaje się oczywiste. W Legnicy prawicowi parlamentarzyści nie powiedzieli chyba nic nowego, czego nie opowiadaliby w innych miejscach. Tematem numer jeden stała się kondycja polskiej demokracji, która zdaniem polityków coraz bardziej kuleje.
– Pod rządami PO polska demokracja jest tłamszona. Rządzący starają się maksymalnie ograniczyć rolę jedynej realnej opozycji, czyli Prawa i Sprawiedliwości – mówił Adam Lipiński, wiceprezes PiS i poseł okręgu legnicko-głogowskiego.
Na czym polega ograniczanie szans PiS? Na przykład na zmianach zasad prowadzenia kampanii wyborczych. Niedawno sejm ograniczył bowiem możliwość wydawania środków na billboardy czy spoty reklamowe. Ale na tym nie koniec, kolejnym elementem utrudniającym PiS dojście do władzy są zdaniem polityków media.
– Brak obiektywizmu w polskich mediach i sposób ich funkcjonowania to kolejny element niszczenia polskiej demokracji – dodał Arkadiusz Mularczyk, poseł PiS, co ciekawe jeden z najczęściej występujących w mediach parlamentarzystów tego ugrupowania.
By pokazać, że PiS nie jest partią jednego tematu (czytaj katastrofy smoleńskiej), swoje pomysły na służbę zdrowia przedstawił Bolesław Piecha, przy okazji zapowiadając zbieranie podpisów pod referendum:
– Boimy się zmian które nastąpiły w polskiej służbie zdrowia przez ostatnie 3 lata. Dlatego już od poniedziałku będziemy zbierać podpisy na potrzeby referendum. Musimy powstrzymać komercjalizację szpitali i zlikwidować NFZ. System który chcą wprowadzić rządzący funkcjonuje może w Estonii, ale z całym szacunkiem dla Estończyków, Estonia to kraj wielkości powiatu legnickiego – mówił wiceminister zdrowia w rządzie PiS.
No cóż, chyba możemy wybaczyć posłowi z okręgu rybnickiego (Górny Śląsk), że powiat legnicki porównuje z 60 razy większą Estonią. Ale co na to powiedzą sami Estończycy?
Grzegorz Wala
foto: Arkadiusz Maciuszek TV-M Press Media


















