O godzinie 20.30 rozpoczął się koncert wybitnego multiinstrumentalisty Marka Bilińskiego w kwartecie ze świetnymi polskimi muzykami oraz chórem Madrygał. Muzykom i chórzystom towarzyszyli członkowie Bractwa Rycerskiego.
W niecodziennym składzie odbył się koncert Marka Bilińskiego na dziedzińcu Akademii Rycerskiej. Kompozytor do współpracy zaprosił nie tylko kolegów po fachu, ale również chór, dobrze znany legniczanom Madrygał, a występowi towarzyszyły aranżacje bitewne w wykonaniu członków Bractwa Rycerskiego.
Muzyka Marka Bilińskiego nie każdemu przypada do gustu. Jest specyficzna i niepowtarzalna, a autor porównywany jest do Jean Michel Jarre`a - mimo to można było obawiać się reakcji legniczan, którzy w tego typu wydarzeniach rzadko mają okazję uczestniczyć, zwłaszcza kiedy ciekawa, ale równocześnie jednostajna przecież aranżacja ciągnęła się od początku do co najmniej połowy dwugodzinnego występu.
Na dziedzińcu Akademii Rycerskiej przygotowanych zostało około 650 miejsc siedzących. Krzesełek zabrakło i spora cześć widowni obserwowała występ stojąc. I warto było, ponieważ w drugiej połowie koncertu, po inscenizacjach Bractwa Rycerskiego z bronią, chorągwiami, przyszedł czas na mocniejsze uderzenie. Prawie tysięczna publiczność zaczęła klaskać, później wołać na bis, a na zakończenie Marek Biliński i wszyscy artyści, którzy tego wieczoru tworzyli Bitwę pod Legnicą, obdarowani zostali owacjami na stojąco. Niesztampowemu artyście legniczanie wystawili pozytywną ocenę.
- Myślę, że w mojej muzyce przyciąga jej odmienność. Chciałem zagrać z chórem i to życzenie się spełniło świetnie się nam również współpracowało, bo muzyka to język uniwersalny, język nut. A ponieważ widowni się podobało, tym bardziej jestem zadowolony - powiedział Legniczaninowi Marek Biliński tuż po zakończeniu koncertu.
Marek Biliński wybrał do kwartetu trzech muzyków: perkusistę Tomasza Łasowskiego z Gdańska, gitarzystę Krzysztofa Misiaka z Kłodzka oraz gitarzystę basowego Wojciecha Pilichowskiego z Warszawy.
- Nie napotkaliśmy żadnych trudności podczas prób. Materiał, który dziś zagramy, graliśmy już wcześniej, chociaż nie w takim składzie - powiedział Legniczaninowi Krzysztof Misiak, którego kunszt gitarowy usłyszeć możemy między innymi na płycie Winna Agnieszki Chylińskiej.
Magdalena Smok


















