Tegoroczny Castle Party w Bolkowie dobiegł końca. Zobacz mrocznych fanów i zespoły.
W miniony weekend ponad 30 zespołów z Polski i zagranicy oraz kilkunastu didżejów wystąpiło na festiwalu muzyki gotyckiej w Bolkowie.
Castle Party, bo tak nazywa się to wydarzenie, to największy tego typu festiwalu w Europie Środkowo-Wschodniej. Swą nazwę wziął od miejsca w którym skupiają się główne wydarzenia muzyczne – dziedzińca bolkowskiego zamku. Co roku to małe miasteczko odwiedza około 5 tysięcy osób, są to fani muzyki gotyckiej z całego świata.
Zapytani o muzyczną gwiazdę tej edycji festiwalu, jego uczestnicy mają różnych faworytów
- Każdy znajdzie coś dla siebie – mówi Agnieszka, jest na Castle Party po raz siódmy - Fani elektronicznych brzmień przyjechali dla And One, miłośnicy gitarowego grania oczywiście na Behemotha. Ja jestem tu, żeby zobaczyć Anne Clark i Clan of Xymox.
- Dla mnie to okazja do spotkania się z przyjaciółmi i odskocznia od szarości życia – dodaje jej barwnie przebrany kolega
O popularności festiwalu mówią liczby. Pierwszą edycję festiwalu obejrzało zaledwie 300 osób na zamku w Grodźcu, czwartą trzeba było już przenieść do Bolkowa ze względu na rosnącą liczbę uczestników. Nikt nie podejrzewał, że po kilkunastu latach, bolkowski zamek będzie pękał w szwach, a na kilka dni przed rozpoczęciem XVII edycji zabraknie już biletów w przedsprzedaży, a formuła festiwalu rozwinie się do czterech dni.
Czy warto odwiedzić Bolków na kolejnych edycjach Castle Party? Myślę, że fotoreportaż który przygotowaliśmy ułatwi podjęcie decyzji.
Dariusz Borowiec
{igallery 718}
Foto: Dariusz Borowiec i Bogdan Misikiewicz


















